Jak w pełni wyrazić siebie? Droga w kilku krokach

Jak w pełni wyrazić siebie? Droga w kilku krokach

Najlepiej z odwagą i z wiedzą o naszym potencjale!

Gdy dorastamy, nie zawsze mamy możliwość poznania siebie na tyle, aby nasz potencjał wyłonił się dla nas w pełni. Pewnie wiele i wielu z nas doświadczyło takiej drogi: szliśmy przez kolejne etapy systemu edukacji, a na końcu stanęliśmy przed wyborem praktycznego zawodu „dla siebie”. I kończyło się to rzeczywistym zawodem. Czuliśmy i ciągle czujemy jakieś rozczarowanie, bo nasze talenty zostały uśpione gdzieś pomiędzy czymś konkretnym i „naprawdę przydatnym” w życiu.

Z powodu takich przekonań, a czasem niewłaściwie pojmowanej troski, środowisko, w którym się wychowywaliśmy, bardziej blokowało niż pielęgnowało i rozwijało nasze umiejętności. Ale ten potencjał jest nadal w nas i może zostać wydobyty na powierzchnię, także gdy jesteśmy dorośli. Żeby to się stało, tak jak we wszystkim, potrzebna jest praktyka i świadoma praca nad odkrywaniem tej nieco zatartej ścieżki do własnych talentów. Wbrew pozorom, w dorosłym życiu jest łatwiej ją przetrzeć i odkryć swój potencjał, gdyż na ogół jesteśmy bardziej zdyscyplinowani, świadomi, a przede wszystkim – to my kierujemy naszą energią, a nie rodzice, nauczyciele, opiekunowie. Tamten czas – i ich czas w naszym życiu, już minął, warto to tym pamiętać. Ale teraz jest joga – praktyka, która może wspierać nasz wewnętrzny rozkwit.

Na drodze rozpoznawania własnego potencjału doświadczyłam, że to nieustanne otwieranie i eksplorowanie ciała i umysłu. Obserwując innych praktykujących z perspektywy podążającej za uczniami (i uczącej się z ich doświadczeń) nauczycielki jogi dochodzę do przekonania, że to dość powszechna i silna zależność.

Zadbaj o warunki do wzrostu, a kreatywność będzie chciała się obudzić

Proces ten możemy prowadzić w określonych cyklach: ugruntowania, w tym budowania poczucia bezpieczeństwa materialnego, a następnie eksplorowania emocji i źródeł przyjemności. Kiedy doświadczamy tych warunków jako istniejących, czyli kiedy je sobie zagwarantujemy, pojawia się przestrzeń dla naszej wewnętrznej kreatywności, którą wszyscy jesteśmy obdarzeni. Jeśli nie zadbamy o nie, kreatywność będzie jedynie drzemać, ponieważ nie ma odpowiedniego gruntu dla wzrostu.

Pozwól sobie na sprawczość, pamiętaj o spójności

A gdy już wydobędziemy „na powierzchnię” naszą kreatywność (jakkolwiek to czujemy), czyli wewnętrznie pozwolimy sobie na nią, kolejnym ważnym etapem będzie zbudowanie w sobie siły do działania. To również polega na daniu sobie przyzwolenia – tym razem na bycie sprawczą/ym w życiu. Tu ważne jest codzienne praktykowanie i ćwiczenie swojej woli. Polega to na dochodzeniu przez decyzje i działania do poczucia, że mam wpływ:

    • na to, co dzieje się w moim życiu;
    • na to, czy jestem w dobrostanie – czy robię to, czego chcę, ale jednocześnie nie ulegam zachciankom, tylko podążam za potrzebami; wybieram to, co daje mi przyjemność, ale też wzmacnia mnie i moją wolę, a nie osłabia ją;
    • na to z kim żyję, jacy ludzie są wokół mnie i czym otaczam się (np. jakimi przedmiotami).

Czy to wszystko jest zgodne z moimi/naszymi potrzebami i wartościami? Czy mam/mamy na to wpływ? Czy czuję/czujemy spójność? Jeśli tak, nasz potencjał będzie rósł niczym dobrze odżywiona, mięsista i soczysta roślina. Grunt pod nią jest zdrowo użyźniony.

Potyczki ze wstydem i odwaga do miłości własnej

Kolejnym etapem jest przejście przez wstyd, ale najpierw poznanie jego natury. Wynika on bardzo często z subiektywnego poczucia własnej odmienności i prawdy o nas, którą pragniemy ukryć przed otoczeniem w obawie, że zostanie ona uznana za nudną, straszną, w jakiś inny sposób nieatrakcyjną. Ale jeśli uda się nam przyjrzeć z bliska temu wstydowi, jak i temu, co tak bardzo pragniemy ukryć, to prawdopodobnie właśnie tam odnajdziemy nasz potencjał i wielką siłę.

 

Gdy bierzemy obszary wstydu pod lupę, często następuje odkrycie, jak bardzo pragniemy naszej własnej miłości i samoakceptacji. To, że jesteśmy jej spragnieni, jak i to, że nie mieliśmy śmiałości wcześniej siebie nią obdarować, dbać o siebie, prowadzić szczerego dialogu ze sobą. Wtedy też często obszary okryte wstydem i ukrywane przed sobą i światem, mogą się okazać najcenniejszymi darami. Właśnie naszym potencjałem.

Podążaj za potrzebą ekspresji i wspieraj ją poprzez praktyki cielesne

Nakarmieni miłością własną, jesteśmy gotowi do dzielenia się sobą, swoją wyjątkowością, odkryciami o nas samych, tym, co możemy dać światu z nas. Czujemy wręcz trudną do zahamowania potrzebę ekspresji poprzez słowa, pisanie, mówienie, śpiew, kreowanie rzeczywistości wokół nas, prace manualne. Na tym etapie tworzymy konkretne materialne lub niematerialne dzieła. Doświadczamy spełnienia i harmonii pomiędzy naszym wnętrzem a rzeczywistością, która nas otacza.

Aby wspomóc swoją szeroko rozumianą ekspresję, warto pracować z ciałem – nad swoim aparatem artykulacyjnym, mięśniami gardła, siłą głosu, obszarem twarzy, szyi i obręczą barkową. Blokując i zamrażając te miejsca w ciele, hamujemy siebie, swoją indywidualność. Praca z tym obszarem, np. poprzez rozluźnianie, pozwala na swobodniejszy przepływ naszej ekspresyjności. Asany na otwarcie czakry gardła, joga twarzy oraz masaże znaczącą nam w tym pomogą. Więcej o tym już niedługo dowiecie się z naszego kolejnego video.